O nieuczciwym zarządcy, niesprawiedliwym szafarzu – dlaczego pan pochwalił niesprawiedliwego zarządcę?

O nieuczciwym zarządcy, niesprawiedliwym szafarzu – dlaczego pan pochwalił niesprawiedliwego zarządcę?
Przeczytasz to w: 9.42 mintues

„1 Mówił też i do swoich uczniów: Był pewien bogaty człowiek, który miał zarządcę, i ten został oskarżony przed nim, o to, że roztrwonił jego mienie.
2 I gdy go zawołał, powiedział mu: Cóż to słyszę o tobie? Zdaj rachunek ze swojego zarządzania; gdyż nie będziesz mógł już zarządzać.
3 I powiedział zarządca do siebie: Co uczynię, gdyż pan mój odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mam siły, a żebrać się wstydzę.
4 Wiem, co uczynię, żeby przyjęli mnie do swoich domów, gdy zostanę odsunięty od zarządzania.
5 I przywołał pojedynczo do siebie każdego z dłużników swojego pana, i powiedział pierwszemu: Ile jesteś winien mojemu panu?
6 A on powiedział: Sto baryłek oliwy. I powiedział mu: Weź swój zapis dłużny, usiądź i szybko napisz pięćdziesiąt.
7 Potem drugiemu powiedział: A ty ile jesteś winien? A on mu powiedział: Sto korców pszenicy. I powiedział mu: Weź swój zapis dłużny i napisz osiemdziesiąt.
8 I pochwalił pan niesprawiedliwego zarządcę, że uczynił roztropnie; gdyż synowie tego wieku roztropniejsi są od synów światłości w swoim pokoleniu.” Łk 16:1-8 (TNP)

Ważne żeby czytać dalej, by wyciągać właściwe wnioski.

„9 I ja wam mówię: Czyńcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby gdy się skończy, przyjęli was do wiecznych przybytków.
10 Wierny w najmniejszym i w wielkim jest wierny; a w najmniejszym niesprawiedliwy, jest i w wielkim niesprawiedliwy.
11 Jeśli więc w niesprawiedliwej mamonie nie staliście się wierni, kto wam powierzy prawdziwą wartość?
12 A jeśli w tym, co cudze nie staliście się wierni, kto wam da wasze własne?
13 Żaden sługa domu nie może służyć dwom panom, gdyż albo jednego znienawidzi, a drugiego będzie miłował; albo do jednego przylgnie, a drugim pogardzi; nie możecie Bogu służyć i mamonie.
14 Tego wszystkiego słuchali faryzeusze, którzy miłowali pieniądze i naśmiewali się z Niego.” Łk 16:9-14 (TNP)

Zwróć uwagę na słowo pan w 8 wersecie. Małymi czyli nie Bóg.

W Ewangelii Łukasza w 16 rozdziale mamy dwie opowieści, które nie są przypowieściami. Nie wyglądają jak przypowieści. Nie są analogiczne. Ten rozdział od stwierdzenia – Mówił też do swoich uczniów.

My nie wiemy, czy to jest porównanie, czy prawdziwa historia.

Podobnie, jak dalej czytamy od 19 wersetu o innym bogatym człowieku. Pan Jezus mówi: Był pewien bogaty człowiek, który ubierał się w purpurę i bisior i wystawnie ucztował każdego dnia i był też pewien żebrak imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały.

Niektórzy mówią – to są przypowieści. Nie. Przypowieści to mamy w 15 rozdziale. W Ewangelii Łukasza 15.3 jest to napisane.

Więc cały 15 rozdział to jest de facto jedna przypowieść w trzech różnych odsłonach. O dobrym pasterzu, o dziwnej gospodyni i o miłosiernym ojcu albo o marnotrawnym synu.

Ale w 16 rozdziale nie mamy żadnej wzmianki, że to są przypowieści. Więc Jezus opowiada pewną historię, w której jest bogaty człowiek, który ma człowieka zarządcę swoich dóbr. To jest podły zarządca, źle zarządza, no to już widać z tego, że jest złym zarządcą, a potem się okazuje być oszustem, złodziejem. Działa na rzecz nie swojego pana, ale jego dłużników.

I teraz czytamy, że pan go pochwalił, ponieważ powiedział, że to był sprytny ruch. Byłby jeszcze sprytniejszy, gdyby pan się o tym nie dowiedział.

My nie wiemy, czy pan go skarcił, czy nie. Wiemy, że Pan pochwalił niesprawiedliwego szafarza, że roztropnie postąpił, bo jak ten zarządca nie umiał nic innego robić, to przynajmniej zaskarbił sobie łaski u innych.

Zauważ co mamy napisane w Łk 16,4: Wiem, co zrobię żeby ludzie przyjęli mnie do swoich domów, gdy zostanę odsunięty od tego zarządzania. Przywołał do siebie każdego z dłużników swojego pana, zapytał, ile jesteś winien. On odpowiedział tyle i tyle. Powiedział mu, weź swój zapis, siadaj szybko i napisz pięćdziesiąt.

Sęk w tym, że w tej historii ten bogaty pan, może ukarać, (pewnie ukarał – można się domyślać) tego swojego szafarza, ale zauważ: on nie wie, jakie są oryginalne zapisy, ponieważ są już nowe zapisy dłużne. I pan mówi ok, to było sprytne, to było dobre zagranie, bo ja teraz nie wiem, ile oni mi są winni.

I rzeczywiście, ja teraz mogę cię wychłostać, ale ja nie wiem, ile ty mi ukradłeś, a ci ludzie pewnie teraz przyjmą cię do swoich domów.

Jedyne, co panu pozostało, to obserwować, kto go przyjmie do swojego domu, żeby powiedzieć, o ty współoszuście, ty na pewno byłeś mi więcej winien. Więcej niż tu jest napisane w tym zapisie dłużnym.

Ale teraz widzisz, to jest mądrość ludzka. I Jezus o tym zresztą mówi wyraźnie: bo synowie tego świata w swoim pokoleniu, w tym świecie, w którym żyją, są roztropniejsi od synów światłości.

I popatrz, 9 werset brzmi: natomiast, ale, ja wam mówię, lub też: a zatem wam, synom światłości, ja teraz mówię.

Co mówi? Zyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości.  Nie tak jak ten człowiek, ponieważ my nie okradamy Boga, dając pieniądze różnym ludziom.

Zwróć uwagę: on okradał swojego pana. My nie okradamy Boga, bo on ma wszystko.

I Jezus mówi: wykorzystujcie i wy mamonę niesprawiedliwości, tak jak on. Po co? Żeby pozyskać ludzi. On sobie pozyskał tych ludzi, żeby kiedy straci robotę, to żeby oni go przyjęli do swoich domów.

A my po co mamy tak robić? Patrz: Wy zyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby gdy ustaniecie, przyjęli was do wiecznych przybytków. O czym tu jest mowa? Jezus mówi, jeżeli ty pieniędzmi, którymi powinieneś gardzić, jednak posłużysz się, wychodząc z nimi, do ludzi tego świata, to nie ma, nie szansy żeby kogoś w świecie to nie ruszyło.

Mamy masę ludzi, którzy mówią, że wszystko by oddali, wszystko by poświęcili, żeby ogłosić dobrą nowinę ludziom.

I wychodzą, i krzyczą się na nich, mówiąc, że Jezus jest Panem, ty jesteś grzesznikiem, oddaj mu życie.

Jeżeli jesteś gotowy wszystko naprawdę poświęcić, to wyjdź do jakiegoś człowieka, daj mu stówkę, albo dwie stówki.

Regularnie przychodź do niego i dawaj mu, jakiś prezent materialny. I zobacz, czy w pewnym momencie on się ciebie nie zapyta, o co ci chodzi. I wtedy mu głoś Ewangelię.

Więc tutaj jest mowa o tym, żeby posługiwać się mamoną, czyli rozdawać ją hojnie. Tamten człowiek brał, wziął coś, co się należało jego panu i rozdawał nieswoje. A tu Jezus mówi: żebyśmy my rozdawali to, co my mamy – ludziom.

Mamonę, jaką my posiadamy i żeby w ten sposób ich pozyskać, ponieważ Jezus mówi, że w ten sposób możecie ich pozyskać do życia wiecznego.

Tak na marginesie ja tak zostałem pozyskany :).

W 9 wersecie w oryginale jest napisane, zyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby gdy ustaniecie, (czyli kiedy już umrzecie), aby to oni przywitali was na wejściu do wiecznych przybytków.

Więc to jest też na przykład wspieranie ewangelistów.

Jeżeli widzisz kogoś, kto naprawdę tak działa, misjonarzy itd.,

Każdy pieniądz, każda złotówka, każdy dolar, każde euro, które my przeznaczamy na pozyskiwanie Bogu przyjaciół mamoną niegodziwości, jeżeli ich rzeczywiście ona nakłoni do zostania przyjaciółmi Boga, czyli, że się nawrócą, to naszą nagrodą za nawet takie proste posłużenie się pieniędzmi, będzie spotkanie się z tymi ludźmi w przybytkach niebieskich.

Teraz skąd my wiemy, że tu Jezus powiedział o tym, żebyśmy my wydawali swoje pieniądze, tak jak ten sługa wydawał nieswoje pieniądze? Ponieważ całe to nauczanie Jezusa, zobacz, 14 werset, spotyka się z wyśmianiem faryzeuszy.

Łk 16:14: „14 Tego wszystkiego słuchali faryzeusze, którzy miłowali pieniądze i naśmiewali się z Niego.”

Miłowali pieniądze tak, że byli chciwi. To taka miłość.

Ewidentnie nauczanie: rozdawajcie pieniądze, aby w ten sposób pozyskać ludzi, dla Waszego Pana, który jest w niebie, wydało się im (faryzeuszom) absolutnie śmieszne.

Więc mamy jedną część, która jest opowieścią wzięta ze świata. Ale Jezus mówi, część z tego, z takiej postawy Wy powinniście mieć, gdy chodzi o pieniądze w rzeczywistości duchowej.

Nie troszczcie się o pieniądze, dawajcie je ludziom, a w ten sposób możecie zyskać przyjaciół, którzy będą częścią Waszej nagrody w niebie. Oni Was przywitają, gdy ustaniecie w przybytkach wiecznych.

Zauważ, że tu jesteśmy cały czas w ciągu dosyć (z punktu widzenia świata) dziwacznych opowieści.

Jezus na przykład mówi, że dobry pasterz zostawia 99 owiec i szuka jednej. Serio? Ktoś tak robi?

Jezus mówi, że dobra gospodyni, jak jej się zgubi jakiś ulubiony  jej grosik, to sprząta cały dom, a potem robi imprezę. Tak się cieszy, że znalazła jeden grosik. No nie! I tak też nikt nie robi.

Już o miłosiernym ojcu to nawet nie wspomnę, bo niektórzy komentatorzy, całkiem słusznie, przypowieść o miłosiernym ojcu albo o marnotrawnym synu nazywają przypowieścią o marnotrawnym ojcu.

Ojciec nie powinien tak robić, jak robi tutaj ten ojciec, ale on może, nie?

I dlatego później widzisz, masz pana, który został zwyczajnie okantowany, przez swojego szafarza, ale go pochwalił w pewnej części jego pracy, mówiąc: okej, to było ciekawe, sprytne.

I Jezus potem przechodzi do wyjaśnienia i mówi, widzicie, ale u waszego ojca, który jest w niebie, jemu dokładnie wobec niego taka postawa się podoba.

Im więcej wy pieniędzy rozdacie, tym więcej on wam da, ponieważ on nich nie potrzebuje. On jest Panem.

W innym miejscu Biblia powie: do niego należy całe srebro i całe złoto tej ziemi.

Więc pozyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, bo w systemie prawdziwej sprawiedliwości nie będzie mamony, jak Pan wróci na ziemię. Ale teraz rządzi pieniądz. Korzystajcie z niego, aby zyskać przyjaciół sobie, czyli Panu, na życie wieczne.

To jest ważne: dziewiąty werset, czyli Jezus mówi jakąś historię i potem: i ja wam mówię. Czyli zazwyczaj podnosi poprzeczkę. Teraz on komentuje to, co było powiedziane, a nie, że to jest obraz czegoś tam. Tylko stąd wychodząc mówi: no i teraz ja mam nauczanie do was, faryzeuszy, chciwców pieniędzy.

źródło: yt/tajemnyplan, 85 dyżurka

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.